CZĘSTO LOVE CHOWA

Wpisy

  • niedziela, 31 października 2010
    • SZYBKA SZTUKA

      Konduktorownia nie przestaje mnie zaskakiwać. W piątek 29 października odbył się wernisaż wystawy Jacka Sztuki.. Artysta lokalny i całkiem interesujący. Płótno „Atak” jego autorstwa, które widziałem na „Triennale Sztuki Sacrum. Dom – droga istnienia”, było wręcz rewelacyjne. Zatem nie wybór autora zaskakuje, lecz czas trwania wystawy. Finisaż czeka nas już 3 listopada. Hmm...

      Chociaż może jest w tym jakaś logika. W końcu tak naprawdę Konduktorownia otwiera swoje wnętrze tylko z okazji kolejnych wernisaży, lub finisaży (ostatnio również z okazji koncertów o których nikt nie wie). Czyli w sumie słusznym jest minimalizowanie czasu, gdy na wystawie jest głucho i ciemno. Po co udawać, że jest inaczej, jak tak właśnie jest? Należałoby więc pogratulować stanięcia w prawdzie i odważnej decyzji.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (1) Pokaż komentarze do wpisu „SZYBKA SZTUKA”
      Tagi:
      Autor(ka):
      aatrzy
      Czas publikacji:
      niedziela, 31 października 2010 08:50
  • piątek, 29 października 2010
    • ŁAP VIDEO

      Gdyby nie CGK przegapiłbym to wydarzenie. Osławiona częstochowska promocja. Teraz mogę się tylko zastanawiać, czy gdybym zorientował się kilka dni wcześniej, to udałoby się tak poprzestawiać plany, żeby być. A tak żałuje, że jak w Częstochowie pojawia się jakiś rodzynek to ja znów nie mogę.

      Dziś o 17.00 w ROKu spotkanie z Krzysztofem Jureckim (krytyk, historyk sztuki, kurator) na temat videoartu. Rzadka to okazja, spotkać się z tego typu twórczością w naszym mieście. A temat ciekawy, bo klasycznie rozumiany videoart, taki wyrastający wprost z filmu eksperymentalnego, to już chyba pieśń przeszłości. Swoje złote lata ma już za sobą. Choć z drugiej strony jednak pięknie rozlał on się po sztukach wizualnych i wciąż często wchodzi w dialog z performance, instalacjami, sztuką interaktywną itd. Interesujące rzeczy tam się dzieją, ale trudno je śledzić z częstochowskiej perspektywy. Dlatego, gdy jest okazja należałoby ja łapać.

      W programie pokazu prezentacja prac Anny Orlikowskiej, Wiktora Polaka, Agnieszki Chojnackiej, Arti Grabowskiego, Michała Brzezińskiego, Mateusza Pęka, Marka Rogulskiego, Marka Zygmunta, Katarzyny Majak, Leszka Żurka i Mirosława Rajkowskiego. Jestem laikiem, ale kilka nazwisk całkiem pozytywnie kojarzę. Polecam poszperać po stronach tych artystów.

      Wybiera się ktoś? Można liczyć na relację?

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (4) Pokaż komentarze do wpisu „ŁAP VIDEO”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      aatrzy
      Czas publikacji:
      piątek, 29 października 2010 09:21
  • czwartek, 28 października 2010
    • CZASEM SŁOWO, CZASEM DŹWIĘK

      Jakby więcej ostatnio w Częstochowie akcji na styku różnych sztuk. I cieszy to bardzo.

      Tą dróżką zdaje się podążać również Mateusz Szkop, który swoją książkę „Czasem słońce, czasem dres.” postanowił promować przy pomocy „psycho spazmatycznego” słuchowiska. Mateusz odpowiada tu za słowa, a za dźwięki Johnny Brooklyn.

      Znając osobowość tych dwóch postaci można przewidzieć, że miłośnicy tradycyjnych wieczorków promujących prozę mogą być zawiedzeni. Należy raczej spodziewać się niespodziewanego i ciążenia ku entropii (czyli ku afterparty).

      Lubimy taki model obcowania ze sztuką! I może to jakiś pomysł na odświeżenie formuły częstochowskich dni książki - przenieść wszystkie spotkania autorskie do klubów na godziny późno wieczorne. Już to widzę: „Zapraszamy państwa na spotkanie z Wiesławem Myśliwskim do klubu Pulp na godzinę 23.15. Autor będzie czytał fragmenty swojej prozy do muzyki specjalnie na tą okazję skomponowanej przez zespół Krzyż Kross”.

      A póki co warto zajrzeć na „Czasem słońce, czasem dres”, w piątek na godzinę 21.00 do klubu ZERO.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (1) Pokaż komentarze do wpisu „CZASEM SŁOWO, CZASEM DŹWIĘK ”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      aatrzy
      Czas publikacji:
      czwartek, 28 października 2010 08:56
  • wtorek, 26 października 2010
    • CHAOS KONTROLNY

      Jest jeszcze chwila, więc może komuś przyda się ta informacja.

      Dziś w ZERO o 20.00 w ramach Ekranu Kontrolnego „Chaos” Xawerego Żuławskiego. Film może nie wybitny, ale ma kilka bardzo dobrych momentów. Taka wprawka przed genialną „Wojną polsko-ruską”, tego samego reżysera.

      „Chaos” warto zobaczyć choćby dla sceny otwarcia. Wigilia, trzech synów, trzy matki i nieobecny ojciec. Nieobecny do czasu... (coś ostatnio ta figura nieobecnego ojcostwa mnie filmowo prześladuje). Wielu ryzykuje tu interpretacyjny klucz autobiograficzny, bo Xawery jest synem Andrzeja Żuławskiego, znanego polskiego reżysera o dość kolorowym życiorysie.

      No i gra w tym filmie, nieżyjący już, raper Bolec. Który muzycznie kompletnie do mnie nie trafiał, za to na ekranie zawsze rozbrajał.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (3) Pokaż komentarze do wpisu „CHAOS KONTROLNY ”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      aatrzy
      Czas publikacji:
      wtorek, 26 października 2010 17:24
  • poniedziałek, 25 października 2010
  • sobota, 23 października 2010
    • UWAGA ZŁE PSY!

      [fot. Szymon Motyl]

      Z jednej strony ciekaw byłem jak Anka Biernacka zabierze się za temat krzyża w przestrzeni publicznej, a z drugiej trochę się bałem. Problem bardzo gorący, wzbudzający kontrowersje – a tu jeszcze bezkompromisowa sztuka współczesna, która zazwyczaj bazuje na wstrząśnie, szoku i odrzuceniu. Bałem się hałaśliwych środków wyrazu, które zamiast oswoić, to zagłuszą problem. Przekleństwo twórczości najnowszej: narobić dużo hałasu, ale przy tym nic nie powiedzieć.

      Fugazi, zaskoczyła mnie jednak wczoraj wieczorem, bo postawiła na spokój, a nie na hałas. Co prawda sięgnęła po wyraziste środki: wiadro zwierzęcy serc, łatwopalne papierowe ludziki, ogień, psy – ale złożył się one na bardzo intymną wypowiedź. Może to ja jestem już taki zobojętniały, ale wczorajsza akcja nie wydała mi się ani szczególnie obrazoburcza, ani szokująca. Choć temat wybitnie aktualny politycznie i społecznie, to artystka zamiast zaangażowanego manifestu zaprezentowała wypowiedź pełną osobistych emocji. Trochę czułem się jakbym przez ramie zaglądał jej do pamiętnika.

      Szukałem pojedynczych słów, haseł którymi mógłbym opisać wczorajszy performance: smutek, bezsilność, zwątpienie w człowieka, kryzys sacrum które przemienia się w warczenie złych, głodnych psów.

      I jak to często bywa w przypadku sztuki performance, łatwo można było przejść wobec „Pomnika” zupełnie obojętnie, rozminąć się z tymi emocjami. Natomiast jeśli udało się znaleźć na wspólnej płaszczyźnie odczuć, to bez trudu odkodowywało się gesty Fugazi. A postawiła ona na proste, przejrzyste symbole.

      Gdy jeszcze nie wiedziałem co mnie czeka, myślałem sobie, że mogłoby być interesująco, gdyby pojawili się „obrońcy świętości”, którzy mają prosto zdefiniowane funkcje sztuki, a tego typu artystyczne przedsięwzięcia mają dla nich znamiona przestępstwa. Teraz ciesze się, że nikogo takiego nie było. Anka nie szukała kontrowersji, tylko chciała wyszeptać co tam jej leży na duszy. Bo okazuje się, ze szeptać się da nawet przy pomocy surowego mięsa.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (11) Pokaż komentarze do wpisu „UWAGA ZŁE PSY! ”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      aatrzy
      Czas publikacji:
      sobota, 23 października 2010 17:06
  • piątek, 22 października 2010
  • czwartek, 21 października 2010
    • KOSMOS JEST NASZ

      Z serii oswajanie miasta – akcje kulturalne w niecodziennych miejscach.

      Lubię takie zderzenia, gdy muzycy częstochowskiej filharmonii grają w galerii handlowej, albo artyści Opery Śląskiej występują na niewielkim rynku w Mstowie. Nieoczywistość otoczenia jest pobudzająca, a sztuka z ochotą przekracza ramy tradycyjnego instytucjonalnego, czy klubowego obiegu.

      Tym razem czeka nas spotkanie instytucji naukowo-dydaktycznej z muzyką elektroniczną. W sobotę o 19.00 w kinie sferycznym planetarium instytutu fizyki, Akademii Jana Długosza, zagrają Krzysztof Orluk i Kacper Kapsa. Chłopaki będą malować przestrzenie muzyczne w tonacji ambient/drone/experimental/minima/cosmic/baleric/space-disco (cokolwiek to znaczy), a na kopule planetarium będzie można oglądać pokazy nieba i planet. To już druga odsłona koncertów w planetarium (pierwsze odbyły się w kwietniu) i mam nadzieję, ze to początek długiej serii.

      Miastu potrzeba więcej takiego twórczego kombinowania, to skutecznie ożywia kulturalną tkankę. Dlatego teraz czekam na koncert (a może jeszcze lepiej, przedstawienie teatralne) w którejś  opuszczonej przestrzeni postindustrialnej. Kilka aż się o to prosi.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      aatrzy
      Czas publikacji:
      czwartek, 21 października 2010 09:24
  • środa, 20 października 2010
    • POMNIK FUGAZI

      Fugazi is back in town

      Jeśli byliście na wernisażu Wieikiej Wystawy Kur, to już o tym wiecie. Anka Fugazi Biernacka zmierzyła się tam z tematem kury (domowej?) i narobiła smaka na sztukę performatywną

      Zbyt mało w mieście jest taki akcji artystycznych, które wykraczają poza funkcje dekoratywne sztuki. Które raczej mają na celu zmusić do reakcji czy namysłu, niż po prostu podobać się. No dobra zdarzają się, ale zdecydowanie zbyt rzadko. Mam nadzieję, że Anka ze swoją aktywnością przyczyni się do poprawienia statystyk.

      W najbliższy piątek można ją będzie zobaczyć w kawiarni Montmartre (a właściwie to chyba na placu przed lokalem) w performance „Pomnik”. Brzmi tajemniczo, ale kto się wczytał w doskonały wywiad z artystką w CGK, ten wie, że będzie to jej głos w gorącego ostatnio dyskusji na temat krzyża w przestrzeni publicznej. Czyli tym razem grzebiemy pogrzebaczem w dość świeżej ranie. Zapowiada się kontrowersyjnie, społeczne i politycznie. Dodatkowo smaczku nadaje kontekst Częstochowy, „duchowej stolicy Polski”. Miasta które ma swój olbrzymi krzyż na jednym z głównych placów w centrum.

      Piątek, Montmartre, g 19.00. Nie można tego przegapić!

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      aatrzy
      Czas publikacji:
      środa, 20 października 2010 09:19
  • wtorek, 19 października 2010
    • WOJENNY MANIFEST

      Chyba nie ma innego sposobu na marazm niż wytrwałość. Żeby obudzić miasto trzeba nie ustawać w wysiłkach: mimo fatalnej frekwencji, biurokratycznych przeszkód i braku zrozumienia. Trzeba wciąż próbować, bo któraś inicjatywa w końcu zaskoczy. Tak jak swego czasu zaskoczyła „noc kulturalna”, „reggae day” czy „kura w akcji”. Wiadomo, żadna z tych inicjatyw nie odmieniła częstochowskiej rzeczywistości, ale pozytywne ziarno zostało zasiane w głowach. Rodzą się dobre wrażenia, skojarzenia. Na razie skromnie, ale jeśli uzbierałoby się ich więcej to jest szansa, że inaczej spojrzymy na miasto. I zniknie ta straszna klątwa: „nie interesuje się, bo i tak w Częstochowie nic się nie dzieje”. Daleka droga do tego, ale to długofalowa wojna.

      W ramach przygotowań do tego zbrojnego konfliktu Gaude Mater (tak, tak będę dziś pisał miło o Gaude Mater), Regionalny Ośrodek Kultury oraz Fundacja im. Edwarda, Jana, Józefiny Reszków organizują manewry. Pod hasłem „Poligon Kultury” organizują warsztaty dla młodych animatorów. Pokażą jak pomysł przekłuć w projekt i jak zdobyć na niego fundusze. Co jednak najważniejsze na zakończenie warsztatów wszyscy uczestnicy przygotują własny projekt kulturalny. Dwa najlepsze zostaną uhonorowane nagrodą finansową, a najciekawszy spośród nich zostanie zrealizowany w 2011 roku połączonymi siłami uczestników oraz organizatorów Poligonu.

      Wszyscy którzy chcą się zaciągnąć (i mieszczą się w drabince lat 16-26) powinni wypełnić stosowną ankietę (można ją znaleźć na stronie www.gaudemater.pl lub www.rok.czestochowa.pl) i przesłać ją na adres ada@gaudemater.pl do 8 listopada 2010. Organizatorzy czekają na zgłoszenia indywidualne bądź zespołów dwu- lub trzyosobowych.

      Przyznaje, na coś takiego czekałem. Prosta, przejrzysta formuła, która daje szansę nie tylko na zdobycie umiejętności, ale również realizację swoich projektów. Na papierze wygląda to bardzo obiecująco. I bardzo bym chciał, żeby to była właśnie jedna z tych inicjatyw która zaskoczy. Z wielką nadzieją będę wyglądał wszystkich opinii, relacji i owoców tego przedsięwzięcia.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (7) Pokaż komentarze do wpisu „WOJENNY MANIFEST”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      aatrzy
      Czas publikacji:
      wtorek, 19 października 2010 09:51

Kanał informacyjny

szablonowe serca: MONSTFUR