CZĘSTO LOVE CHOWA

Wpisy

  • poniedziałek, 29 czerwca 2009
  • sobota, 27 czerwca 2009
  • piątek, 26 czerwca 2009
  • czwartek, 25 czerwca 2009
    • TRZECI NUMER ZERO

      Sporym zaskoczeniem była dla mnie informacja, wyszperana gdzieś z odmętów internetu, że w zeszłym roku powstała w Częstochowie darmowa gazeta kulturalna „Zero”. Podobno, można ją było znaleźć w większości częstochowskich klubów. Ja nie znalazłem, co w sumie świadczy o tym, że pewnie przedkładam życie wirtualne nad życie towarzyskie (przynajmniej takie wrażenie można by odnieść). Fakt jest jednak faktem, że jak w końcu odnotowałem istnienie takiego wydawnictwa, to jego strona www padła, grupa na last fm dogorywała i mogłem się tylko domyślać, że oto kolejna pozytywna inicjatywa w naszym mieście poszła w zapomnienie.

      Dlatego jeszcze większym zaskoczeniem było podczas nocy kulturalnej wpadł mi w ręce nowy numer „Zero”. Miło, że niektórzy nie poddają się łatwo.

      Twórcy „Zero” mają ambicje przedstawienia swojego subiektywnego spojrzenia na kulturę Częstochowy w prostej i miłej dla oka formie (niezły skład, grafika, dobry papier). Wydaje mi się, że ma to być periodyk, do przeczytania, przejrzenia w knajpie, gdy czeka się na znajomych lub w samotności sączy piwko. Dlatego nie ma się co spodziewać tu długaśnych esejów, krytycznych opracowań i redakcyjnych dysput. Zresztą słusznie. W numerze trzecim znajdziemy za to trzy ciekawe rozmowy (z Czesławem który śpiewa, Tomkiem Sętowskim oraz kolejną część trójgłosu o częstochowskiej scenie rockowej lat 70.), galerie, diagram wydarzeń kulturalnych oraz sporo reklam częstochowskich knajp. To ostatnie jest w pełni zrozumiałe, gdy mowa o bezpłatnym czasopiśmie.

      I choć nie zawsze trafie do mnie poczucie humoru autorów, nie wszystkie pomysłu się podobają, to i tak ogromny szacunek dla nich. Rzecz jest zrobiona profesjonalnie i z zachowaniem odpowiednich proporcji. A prowadzenie takiego czasopisma w naszym mieście to z pewnością nie łatwa sprawa, wymagająca nielichej logistycznej sprawności. Dlatego życzę wytrwałości i wyglądam kolejnych numerów.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (4) Pokaż komentarze do wpisu „TRZECI NUMER ZERO ”
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      aatrzy
      Czas publikacji:
      czwartek, 25 czerwca 2009 10:47
  • środa, 24 czerwca 2009
  • wtorek, 23 czerwca 2009
    • SZTUKA MŁODEJ POLSKI - MŁODA POLSKA SZTUKA

      Ktoś miał doskonały pomysł, by zorganizować wystawę zderzającą polską sztukę z początku XX i XXI wieku. Jestem pod ogromnym wrażeniem. Takich przekrojowych prezentacji malarstwa współczesnego jest w Częstochowie jak na lekarstwo. Malarstwo młodopolskie ma swoja stałą ekspozycję w muzeum częstochowskim, ale sztuka najnowsza bywa mocno zaniedbywana. A tu tym razem przyjechały do nas prace tak uznanych artystów jak: Althamer, Dwurnik, Korolkiewicz, Maciejuk, Sasnal... Pierwsza liga.

      Natomiast zabrakło komuś odwagi/zapału/pieniędzy/ pomysłu by zrobić z tej wystawy Wydarzenie.

      I nie chodzi tylko o to, że można było zrealizować ten pomysł z większym rozmachem, pokazać jeszcze więcej artystów, jeszcze ciekawsze obrazy. Choć to również fakt. Można by wtedy wykorzystać jakąś większą sale, lepiej poprowadzić dialog między stara a nową sztuką – nie tylko powiesić obrazy z różnych epok obok siebie. Ale tych spraw czepiać się zawsze można, bo zawsze może być lepiej. Tak naprawdę szkoda, że mało kto o wystawie wie. Przecież to jest materiał na wydarzenie kulturalne roku: należałoby o tym trąbić w alejach, oplakatować całe miasto i przeprowadzać przy okazji pogadanki o sztuce nowej i nowszej dla szkół.

      Ale niestety promocja tradycyjnie leży. Plakat przykuwający uwagę, ale wydrukowany jest chyba w 10 egzemplarzach. Na stronie internetowej szczątkowa informacja. Cała wystawa właściwie wydaje się być skromnym dodatkiem do hucznych obchodów Stulecia Wystawy Rolnictwa i Przemysłu. Tak jakby ktoś wstydliwie schował ją na drugi, trzeci plan. Wielka szkoda...

      Wystawa jeszcze do 22 sierpnia w Pawilon Wystawowy w Parku Staszica - obecność obowiązkowa

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (1) Pokaż komentarze do wpisu „SZTUKA MŁODEJ POLSKI - MŁODA POLSKA SZTUKA”
      Tagi:
      brak
      Kategoria:
      Autor(ka):
      aatrzy
      Czas publikacji:
      wtorek, 23 czerwca 2009 10:34
  • poniedziałek, 22 czerwca 2009
    • PO SZÓSTEJ

      Szósta Noc Kulturalna za nami. Jak było, trudno jednoznacznie przesądzać. Z jednej strony uwierał skromny program (brakowało czegoś z najwyższej półki) i organizacyjne niedoróbki. Ale z drugiej bardzo miło spędziłem czas, a taka była właściwie idea imprezy.

      Dla mnie punktem obowiązkowym każdej nocy kulturalnej jest taperka w filharmonii. Nigdy nie zapomnę wstrząsu po występie Robotaobiboka do „Człowieka z kamerą” i od tamtej pory, jak tylko jest okazja, staram się być na tego typu akcjach filmowo-muzycznych. Nawet gdy „gwiazdą” jest zespół Rh+ , całkowicie dla mnie anonimowy.

      Po sobotnim występie, szczerze przyznam, nie mam ochoty zapoznawać się z ich twórczością. Panowie chyba nie do końca załapali idee taperki, starając się oddać wszelkie pluski, strzały i trzaski bardzo często zapominali, że przede wszystkim mają grac muzykę. Brakowało transu, brakowało energii – słychać było, że to jednak kilka klas niżej, niż artyści z poprzednich edycji. A może to tylko ja jestem wybredny, bo innym na widowni chyba się podobało. Najważniejsze jednak że „Pancernik Potiomkin” to klasyka kina, która broni się nawet z kiepskim podkładem muzycznym. Obejrzeć ten obraz na dużym ekranie, to była spora satysfakcja.

      Później nacieszyłem się widokiem alei tętniących życiem późnym wieczorem. Tyle osób spacerujących, kluby wypełnione po brzegi, tłumy odwiedzające galerie, muzea. Widać było doskonale jak ludzie spragnieni są tego typu atrakcji. Jak nawet średnio atrakcyjny program, potrafi wyciągnąć częstochowian sprzed telewizorów na miasto. Wygląda więc, że odbiorcy kultury niezależnej w Częstochowie są –trzeba jednak umieć zagospodarować ten potencjał.

      A tegoroczna noc kulturalna sprawiała wrażenie braku gospodarza – osób koordynujących ten projekt, mających na niego pomysł. To był zlepek osobnych inicjatyw, zebranych w klamrę przez UM. Chciałbym być dobrze zrozumiany: chwała dla wszystkich osób, bez wyjątku, które przyczyniły się, że noc kulturalna po raz kolejny odbyła się. Bez nich Częstochowa znacznie szybciej zmieniłaby się w pustynie. Ale kierunek w którym ewoluuje impreza powinien niepokoić. Mimo zaklinania rzeczywistości przez organizatorów i wyborczą: wygląda to na zwój niż rozwój.

      Trzeba jednak uczciwie przyznać i docenić, że w tym roku też były perełki. Ja trafiłem na jedną w Cafe Belgu – koncert Electric Often Hides. Trzeba było czekać na niego prawie do drugiej, ale zdecydowanie było warto. Właściwie prosta muzyka: saksofon, gitara, klawisze, bas i perkusja, ale stawiała na baczność i nie pozwalała poczuć się sennym. Taki klimat powinien zdecydowanie częściej, panować w częstochowskich lokalach. Herbaciarnia przepełniona ludźmi, pulsowała w jazzowym rytmie, a w tłumie można było spotkać mniej lub bardziej spodziewanych gości (zakopower, dj deszczu strugi). Gdy przestali grać zaczynało juz świtać...

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      brak
      Kategoria:
      Autor(ka):
      aatrzy
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 22 czerwca 2009 11:03
  • piątek, 19 czerwca 2009
    • INNI MAJĄ GORZEJ

      W najnowszym „Przekroju” opublikowano „ranking miast polskich: gdzie żyje się najlepiej?”. Ocenianych było 26 miast, wszystkie powyżej 175 tys. mieszkańców oraz Sopot, w 24 kategoriach (min. średnie dochody, bezrobocie, jakość dróg, kultura itd.). Oczywiście to raczej prasowa zabawa, niż badania naukowe, ale i tak wyniki są bardzo ciekawe. Wygrywa Poznań, drugie miejsce Rzeszów (sic!), a trzecie Kraków. Warszawa dopiero dwunasta !!! My znaleźliśmy się w drugiej części stawki, ale i tak nieźle bo na 16 pozycji.

      Najgorzej wypadamy pod względem średnich dochodów i liczby dzieci na jedno miejsce w żłobku. Kiepsko jest z darmowym internetem, ścieżkami rowerowymi, kinami i teatrem. No i dostaliśmy najmniej punktów od redakcji „Przekroju” za działania kulturalne oraz na rzecz aktywacji biznesu. Odrabiamy za to w dziedzinie transportu, gęstości zaludnienia, dróg i ceny mieszkań. Tygodnik docenił też rewitalizacje miasta.

      Niby to wszystko bezduszna statystyka, ale dla mnie trafnie odmalowuje Częstochowę.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      brak
      Kategoria:
      Autor(ka):
      aatrzy
      Czas publikacji:
      piątek, 19 czerwca 2009 09:21
  • czwartek, 18 czerwca 2009
  • środa, 17 czerwca 2009
    • DOBRA-NOC?

      Czym bliżej do nocy kulturalnej, tym ja mam więcej złych przeczuć. Wczoraj odbyła się w Gaude Mater konferencja prasowa dotycząca tego projektu. Ochy i achy nad tegorocznym programem, ze strony organizatorów nie dziwią, ale już hiperoptymistyczna notka w dzisiejszej wyborczej trochę zaskakuje. Szczególnie zdanie: „Tegoroczna noc ma program najbogatszy z dotychczasowych i odbywa się w rekordowej liczbie miejsc”. Kurcze już kiedyś byli tacy, którzy próbowali przekonać, że ilość przechodzi w jakość – ale z tego co mi wiadomo nie udało im się.

      Tymczasem ja próbuje sobie zaznaczyć na które punkty programu warto pójść i mam problem. Szybki rzut oka wystarczy by stwierdzić, że większość imprez startuje o 19, 20 i 21 – czyli w sumie równocześnie. Później pojawiają się pojedyncze punkty (teatr, okf, gaude mater). Oczywiście większość klubów, przygotowało całonocna ofertę – ale przecież nie chodzi tylko o to by działo się w klubach. Co się stało z tradycją że taperka w filharmonii jest po północy? Dlaczego na placu Bagieńskiego po 20-21 nie będzie się juz nic działo? Dlaczego nie ma żadnych imprez w parku jasnogórskim?

      Obawiam się, że po 22 zabawa zmieni się w chodzenie od jednego klubu do kolejnego w poszukiwaniu wolnych miejsc. Za to urząd miasta zaserwował nam cała gamę atrakcji od godziny 12: imprezy dla dzieci, spotkanie z komiksem. Kurcze czy to nie miała być kulturalna noc?

      Zastanawia również zmiana promocji akcji. Kiedyś to była wizytówka Nocy Kulturalnej: doskonały plakat, karnety, strona internetowa. Wszystko estetyczne, atrakcyjne i spójne. A w tym roku strony brak, a plakat banalny.

      Bardzo nie chciałem się źle nastawiać, ale mój optymizm topnieje. Dlatego dziwi laurka od wyborczej i zdecydowanie bliżej mi do takiej postawy. No ale cóż, może uda się miło zaskoczyć.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (3) Pokaż komentarze do wpisu „DOBRA-NOC?”
      Tagi:
      brak
      Kategoria:
      Autor(ka):
      aatrzy
      Czas publikacji:
      środa, 17 czerwca 2009 08:52

Kanał informacyjny

szablonowe serca: MONSTFUR