CZĘSTO LOVE CHOWA

Wpisy

  • niedziela, 27 marca 2011
  • wtorek, 15 marca 2011
  • piątek, 11 marca 2011
    • TAKI PROSTY POMYSŁ!

      źródełko

      Kto by pomyślał, że wspólne bazgranie po kartce może być takie sympatyczne. Masz przestrzeń, masz kredki - baw się! Nie ważne ile masz lat i co tu właściwie robisz.

      No właściwe to pomyślał o tym Marcin, za co należy mu się owacja na stojąco. Co więcej świetnie ogarnął to wszystko logistycznie, a właśnie na przejściu od koncepcji do działania wymięka najwięcej "reformatorów" miasta.

      "Akcja Kredka" to inicjatywa wielce radosna i bezpretensjonalna - i to należy docenić. Ja się doskonale bawiłem.

      A pomysł, by zaprosić do tej zabawy chłopaków z Monstfura dodaje całości tylko artystycznej pikanterii.

      Wczoraj był wernisaż, do poniedziałku wielka sztaluga postoi jeszcze w Montmartre, a potem rusza w kurs po mieście .Kolejny przystanek Duquesa Zachowajcie czujność.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      aatrzy
      Czas publikacji:
      piątek, 11 marca 2011 21:08
  • czwartek, 10 marca 2011
    • NOC KUL 8 WATCH PART II

      źródełko

      Tym razem przyglądam się z bliska. Nawet bardzo bliska.

      Ktoś tam wyczytał jak "wyzłośliwiam się" na temat Nocy Kulturalnej i zaprosił mnie do komisji przydzielającej dofinansowanie na poszczególne imprezy, żebym poczuł na własnej skórze jak to jest po drugiej stronie barykady.

      I faktycznie niesympatyczna to robota. Napłynęło tyle wniosków, że gdyby chcieć zrealizować większość to budżet musiałby być prawie cztery razy większy niż zarezerwowane fundusze. Czyli dużo fajnych pomysłów,a bardzo mało pieniążków. I teraz kombinuj , zastanawiaj się czy dofinansować więcej małych imprez, czy mniej za to większych? Stawiać na akcje w przestrzeni miejskiej, w klubach czy instytucjach kultury? A jeszcze masz w głowie, że to wszystko projekty na papierze i nie sposób w tym momencie przesądzać, który na etapie realizacji wyjdzie lepiej, a który gorzej. To była układanka bez dobrego rozwiązania. Niektóre pomysły odrzucało się/ ograniczało dofinansowanie z ogromnymi wyrzutami sumienia. Za jeden trawiasty projekt chciałem prawie umierać, rwałem szaty - a i tak trzeba było go odrzucić na ostatnim etapie. Uff... łatwiej siedzieć sobie przed kompem i po prostu komentować.

      Wychodziliśmy z obrad w średnim nastroju. Przewidując, że już za chwile zaczną się "kwasy" - ten obrazi się, tamten zniechęci, a inny chwyci kasę i spocznie na laurach. I nie wiem, może mitologizujemy sobie pierwsze edycje tej imprezy, ale dominowała opinia, że wtedy ludziom bardziej się chciało i mniej istotny był aspekt finansowy. Albo chociaż trochę mniej istotny... Jeśli w tym roku nie uda się choćby w ograniczonym stopniu rozpalić znów tego ognia entuzjazmu, to chyba trzeba będzie zamykać projekt Nocy Kulturalnej. Bo czy warto reanimować trupa? Żeby jednak nie kończyć w pesymistycznym nastroju to ja skorzystam z atmosfery w mieście "na niezależne kulturowe projekty" i nieśmiało zaapeluje: a może by tak zebrać się w kupę i pomyśleć o małych projektach na Noc Kulturalną, które nie wymagają dużych nakładów finansowych a nadałyby jej sens. Może warto powalczyć o tę imprezę, tak ze względu na dawne lata, żeby nie zaprzepaścić tego co było. Choć może to donkiszoteria?

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (11) Pokaż komentarze do wpisu „NOC KUL 8 WATCH PART II ”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      aatrzy
      Czas publikacji:
      czwartek, 10 marca 2011 18:00
  • sobota, 05 marca 2011
    • RAP PO TRZYDZIESTCE

      Coraz częściej łapie się na tym, że patrzę na polski hiphop jak na zjawisko historyczne. To znaczy widzę, że artyści są nadal aktywni, coś nowego cały czas się dzieje, gatunek w pewien sposób wciąż dojrzewa - ale postrzegam to wszystko w odniesieniu do tego co już było. Złoty Wiek hiphopu już za nami i nic na to się nie poradzi. No chyba, że to ja się zestarzałem i mi wypaczyło perspektywę. Ale jeśli nawet,to nie strzałem się w samotności. Legendarni Budowniczowie Polskiego HipHopu też dziś już mają dobrze po trzydziestce i w większości ławkę pod blokiem zamienili na podstawową komórkę rodzinną.

      W każdym razie, gdy do miasta przyjeżdża Rahim to kręci mnie to, bo pamiętam jak pierwszy raz słuchałem 3-X-Klan i jego zwrotkę na legendarnej pierwszej płycie Kalibra. Pamiętam pierwsze plotki o tym, że Magik właśnie z nim zakłada nowy skład, a potem estetyczny nokaut gdy wreszcie "Kinematografia" Paktofoniki trafiła do mojego odtwarzacza. Te emocje już się nie powtórzą. Co nie znaczy, że na przykład jego zeszłoroczna płyta "Podróże po amplitudzie" to slaby materiał, marne odbicie tego co było kiedyś. Wręcz przeciwnie. Tylko polski hiphop najlepiej brzmiał na przełomie XX i XXI w.

      Dziś rymujący artyści muszą się z tym pogodzić. I to ciężka próba, wyrosnąć ponad ramy konkretnego gatunku a przy tym nie stracić z nim kontaktu. Ale kiedyś udało się to niektórym punkowcom i jestem przekonany, że najlepsi raperzy też znajdą swoje miejsce w zmienionych realiach muzycznych.

      Więc nie warto tracić z oczu tych najlepszych. Nie warto zapominać chociażby o Rahimie.

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Autor(ka):
      aatrzy
      Czas publikacji:
      sobota, 05 marca 2011 08:13
  • czwartek, 03 marca 2011
    • GIE JEDEN OSIEM

      Wygrzebane na feju i zasłyszane z drugiej ręki:

      Cytując: „Zapraszamy wszystkich, którzy szukają miejsca dla swoich działań twórczych w każdej dziedzinie:-) jest ogromna przestrzeń do zagospodarowania więc jak masz jakiś ciekawy pomysł albo szukasz miejsca pod warsztat, zapraszamy:-) kontakt pod numerami tel. 792 549 636 i 518 518 969 pozdrawiamy, ...G 18”

      Wielce to wszystko tajemnicze.

      Niezależna przestrzeń młodych działań twórczych w Częstochowie. Jeśli by to się udało to byłaby wielka sprawa. Sam mam spore wątpliwości, czy to miasto ma wystarczająco dużo potencjału by takie miejsce unieść, ale może w tym rzecz. Może pierwszym krokiem, by ten impas przełamać to właśnie uwierzyć. A ja jako „Niewierny Tomasz” ciągnę to miasto w dół. Zatem szacunek dla pomysłodawców za ideę i wiarę.

      Jeśli to wypali to ja tam mogę chociażby gazetkę ścienna robić!

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (6) Pokaż komentarze do wpisu „GIE JEDEN OSIEM ”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      aatrzy
      Czas publikacji:
      czwartek, 03 marca 2011 10:12

Kanał informacyjny

szablonowe serca: MONSTFUR