CZĘSTO LOVE CHOWA

Wpis

wtorek, 26 stycznia 2010

KINEMATOGRAF BRACI KRZEMIŃSKICH

Nadrabiając zaległości z dziejów miasta Częstochowy natrafiłem na historię braci Krzemińskich. I przekonałem się, że jestem totalnym ignorantem, bo wcześniej nie miałem pojęcia, że moje miasto miało swoje zasługi w pionierskich latach polskiej sztuki filmowej. A tu okazuje się, ze jest na ten temat nawet internetowa witryna oraz, że 4 lata temu była tematyczna wystawa w Pałacu Ślubów.

Władysław i Antonii Krzemińscy pochodzili z podupadłej szlacheckiej rodziny z okolic Radomia. I jako jedni z pierwszych na ziemiach polskich dojrzeli w rodzącej się kinematografii sposób na zarabianie pieniędzy. Pod koniec XIX w. wędrowali, z zakupionym od braci Lumiere aparatem projekcyjnym, po całej Polsce i Rosji. Młodszy z braci wprowadzał w tym czasie swoje ulepszenia do francuskiego wynalazku. Pierwsze próby założenia stałego kinoteatru Krzemińscy podjęli w Łodzi w 1899r., ale na stałe związali się właśnie z Częstochową.

Z kinematografem przyjeżdżali tu już wcześniej, ale decyzja o budowie stałej sali kinowej zapadła w okolicach roku 1909. W sposób oczywisty jest to związane z odbywającą się w tym czasie w Częstochowie Wystawą Przemysłowo-Rolniczą. Licząc na wzrost prestiżu miasta otworzyli kino „Odeon” przy al. NMP 43, a dwa lata później kupili kamerę i sami kręcili relacje z większych wydarzeń, wyświetlając je jako dodatkową atrakcję w swoim kinie. Między innymi był to jeden z najstarszych filmów dokumentalnych w Polsce „Pożar zapałczarni w Częstochowie” z 1913r.

Córka Antoniego tak wspomina „Odeon”: „- Jestem urodzona w latach 20., więc Odeon pamiętam już tylko z jego późniejszego okresu [...] Było to bardzo eleganckie kino. Utkwiło mi w pamięci, że bileterki chodziły w przerwach i rozpylały w sali wodę kwiatową. Pamiętam gabinet ojca i stryja - był dość surowy i wcale nie imponował wystawnością. Obaj byli zresztą ludźmi skromnymi. Najbardziej zapamiętałam, jak na pokaz swojego filmu przyjechał Eugeniusz Bodo - był dla swoich nastoletnich fanek bardzo miły.”

W 1933 roku wobec dołka finansowego, w którym na skutek kryzysu znaleźli się Krzemińscy, kino Odeaon wraz z całym oprzyrządowaniem zostało zlicytowane. Pionierzy polskiej kinematografii nie złożyli jednak broni. W drewnianym budynku w podwórku kamienicy Al. NMP 12 założyli kinoteatr „Eden”. Zapożyczając się u częstochowskich Żydów wyposażyli je w nowoczesną jak na owe czasy, aparaturę projekcyjno-dzwiękową firmy A.E.G. z jej renomowanymi projektorami typu "Tryumphator". i wyposażyli w rozsuwaną elektrycznie kurtynę oraz elektryczny gong. Słynne były też wygodne, składane krzesła w pierwszym rzędzie. Wyświetlano tam między innymi legendarny „Gabinet Figur Woskowych”.

Po wojnie „Eden” przemianowany został na „Tęczę”. Przez kilka lat jako kierownik prowadził ją Antonii Krzemiński (jego brat zmarł w 1942r.). Ale „Tęcza” to zupełnie inna historia...

I teraz tak sobie myślę, że wielka szkoda, że OKF ma już nową nazwę. Bo jakby nie miał, to bym namawiał, by nazwać go właśnie „Odeon”.

Szczegóły wpisu

Tagi:
brak
Kategoria:
Autor(ka):
aatrzy
Czas publikacji:
wtorek, 26 stycznia 2010 18:45

Polecane wpisy

  • MIASTO Z WYROKIEM

    źródełko Kiedyś śniło mi się, że wszystkie wiekowe kamienic na Starym Mieście runęły i powstał tam wielki kompleks hurtowni i magazynów. A może to nie był sen.

  • SZTUKA NA POTRZEBĘ CHWILI

    żródełko Taka spontaniczna instalacja na temat Holokaustu. Miała odwracać uwagę od okolicznych ruin podczas uroczystego odsłonięcia pomnika upamiętniającego 40t

  • KRWAWY PONIEDZIAŁEK

    Mija właśnie 70 lat od tego tragicznego wydarzenia . Dzień po wkroczeniu do miasta hitlerowców, miał miejsce mord na kilkuset mieszkańcach Częstochowy . Niemcy

Kanał informacyjny

szablonowe serca: MONSTFUR