CZĘSTO LOVE CHOWA

Wpis

wtorek, 05 maja 2009

UWAGI NATURY OGÓLNEJ

To wszystko narodziło się z frustracji. Częstochowa mnie potwornie męczy. Z tą swoją: małomiasteczkowością, stagnacją, brakiem perspektyw ... Męczy mnie to, że nijak się przed nią ukryć. Rzuca się na swoich mieszkańców jak drapieżnik, zostawiając głębokie zadry: zniechęcenia, wtórności i narzekactwa. Albo uciekasz stąd, albo zostajesz i gnuśniejesz.    

 

Jak widać w temacie narzekania na własne miasto jestem mocno zaangażowany. I mam coraz więcej przesłanek, że go właściwie wyczerpałem. Częstochowa już nie potrafi mnie negatywnie zaskoczyć, brakuje nowych argumentów na nie, a i płomień rozżalenia coraz mniejszy. Miasto się nie zmienia, a mnie narzekać się juz nawet nie chce.    

 

Ponieważ wygląda na to, że mimo wszystko jestem związany z tym miejscem na dłuższy okres, znalazłem się pod ścianą. Nie pozostało mi więc nic innego jak usłuchać maksymy „jeśli nie potrafisz ich pokonać, przyłącz się do nich”. I tak oto postanowiłem „pokochać moje miasto”. Odnaleźć powody dla których mimo wszystko warto tu żyć. Ten blog jest polem niniejszego emocjonalnego eksperymentu, który zapewne skazany jest na porażkę. No ale nie wyprzedzajmy faktów...    

Szczegóły wpisu

Tagi:
brak
Autor(ka):
aatrzy
Czas publikacji:
wtorek, 05 maja 2009 08:21

Polecane wpisy

Komentarze

Dodaj komentarz

  • Gość Młody napisał(a) z *.neoplus.adsl.tpnet.pl komentarz datowany na 2009/10/24 00:09:37:

    Albert i o to chodzi- w Twoim przypadku "na bezrybiu i rak ryba" - ja jestem lokalnym patriota i stoje po drugiej stronie barykady- chce pracowac dla tego miasta.

    Ostatnio wracalem ze szkolenia z kolega z Radomska ktory mnie milo zaskoczyl- jemu sie Częstochowa podoba i podobnie jak ja , wiaze z nia przyszlosc. A mogl zachwalac jaka to wspaniala jest Łódź ...

    O tym jaka jest Czestochowa decydujemy my- rowniez Tworzac blogi- Pozdrawiam:)

  • aatrzy napisał(a) komentarz datowany na 2009/10/24 14:49:19:

    Muszę przyznać, że te kilka miesięcy pisania blog zdążyło już trochę zmienić moją perspektywę. Częstochowa nadal mnie momentami męczy, ale naocznie przekonałem się, że to wcale nie jest tak, że tu się nic nie dzieje. Panuj tylko jakiś marazm, ze nikomu się nie chce nawet dobrze rozejrzeć. Ja powoli się z od tego marazmu uwalniam

Dodaj komentarz

Kanał informacyjny

szablonowe serca: MONSTFUR